Zwolennicy Trumpa nie będą zadowoleni. W szkole jednak nie można obrażać Bidena. Nawet pośrednio
Czy publiczne szkoły mogą cenzurować "niewywołujące zakłóceń" wypowiedzi polityczne? — z takim pytaniem do Sądu Najwyższego USA zwróciła się matka dwójki uczniów. Skarga to pokłosie trwającego od pięciu lat sporu ze szkołą, w której podczas lekcji jej synom kazano zdjąć bluzy z hasłem popierającym Donalda Trumpa.
Read original article on Newsweek Polska →