Przez nowotwór zostały mi dwa lata życia. Tak korzystam z ostatnich chwil
Lekarz usiadł obok mnie, mówiąc szczerze: — Nie jestem pewien, z czym mam do czynienia. Guz był gładki, lity i miał barwę. — Może to jest guz neuroendokrynny? — zasugerowałam. Lekarz oniemiał. Nie jestem specjalistką, więc skąd mogłam wiedzieć o tak rzadkim nowotworze? Ponieważ zabił moją mamę.
Read original article on Newsweek Polska →